Bez glutenu

Żyjemy w świecie, w którym każdy chce być coraz piękniejszy, młodszy, chudszy lub bardziej wysportowany, w tym biegu zapominamy tak na prawdę po co chcemy to osiągnąć. Zapominamy jak wiele naszych czynów zależy od tego jak chcemy być postrzegani przez społeczeństwo, dlatego warto zreflektować się czy to co robimy ma przynieść szczęście nam czy tylko jego złudzenie, za pośrednictwem osób, które obserwują nas i mają nam prawić komplementy. Taki czasy nastały jednak, że niewielu ma czas na tę refleksję i dalej chcą tylko podwyższenia swego statusu społecznego. Co jednak jeśli takie działania, mające na celu pokazanie swojego miejsca w szeregu, wyjście na przód stada, sięga nawet potomków. Ludzie, którym w życiu chodzi tylko o zarabianie, obsypują swoje dzieci zabawkami, nowymi modnym ubrankami, których nie powstydziłyby się dorosłe osoby interesujące się modą. Jest to szkodliwe ponieważ te dzieci widzą już jak powinien zachowywać się dorosły w stosunku do swoich dzieci, przez co mają spaczony obraz wszechświata. Jest to również szkodliwe dla nich, ponieważ rodzić zamiast dać dzieciom miłość, daje pieniądze. Często przez zarabianie ich, po prostu nie ma czasu (rodzic), aby dzieckiem odpowiednio się zająć, a dzieci przecież potrzebują niezwykle dużo czasu, a nie pieniędzy, aby zostały dobrze wychowane i były gotowe do swojego przyszłego samodzielnego życia. Jednak to co najgorsze może wpoić rodzic swemu dziecku to spaczone wartości. Takie jak na przykład aspekty wizualne, które w dzisiejszych czasach niestety zostają wzniesione na wyżyny potrzeb społeczeństwa. Ci chudzi odchudzają się przez co choroby jak anemia i bulimia zbierają swoje krwawe żniwa. Najgorsze jednak że w wyścig po piękne chude ciało – włączono nawet niewinne dzieci. Rodzice zabierają małolatów na siłownie, gdzie te, nie potrafiące nawet jeszcze samodzielnie wiązać butów, zmuszane są do ciężkich treningów siłowych i do przekraczania swoich granic możliwości, jednak jest to też dobry element tego wszystkiego, ponieważ uczone one są w tych momentach samozaparcia. Nie jest to jednak dla dzieci do końca zdrowe, przecież podczas tak dużego wysiłku, w ciele zachodzą reakcje chemiczne, których małe ludzkie ciała, nie są w stanie poprawnie przerobić. Tak małe dzieci – w wieku do dziesięciu lat, które posyłane są na siłownie nie mają w ciałach odpowiedniego zaplecza biologicznego, aby mogły w takich miejscach poprawnie funkcjonować – przecież one nawet się jeszcze nie pocą, przez co nagromadzony łój pod skórą, co może prowadzić do efektów przeciwnych od zamierzonych – czyli do przybrania na wadzę. Odchudzanie dzieci jest również niebezpieczne ze względu na wprowadzone diety, które również w większości nie zapewniają dziecku odżywczych składników, których tak bardzo potrzebują w wieku, w którym dopiero rosną! Dzieci w wieku dorastania a później w wieku dojrzewania potrzebują dwukrotnie większych dawek niż dorosły! Dzieci należy w tym wieku faszerować nadliczbową ilością jedzenia a nie doprowadzać do ich niedożywienia. Oczywiście można wprowadzić dietę zdrową, czyli karmić je warzywami i odpowiednio przygotowanym mięsem, jednak powiedzmy sobie szczerze – nie na tym w dzisiejszych czasach dieta na odchudzanie polega. Dorośli nie dożywiają swoich dzieci, przez co są one wygłodzone jak te z krajów trzeciego świata. Przez co często mają nawet wypukłe brzuszki z nie dożywienia jak te w Afryce, jest to jeden z przykrzejszych widoków na tym świecie jaki można zobaczyć bez efektów specjalnych. Odchudzanie dzieci za pomocą ciężkich treningów poza siłownią takich jak na przykład biegi przełajowe, również nie są dla dzieci zbyt pożądane. Dzieje się tak ponieważ dziecko biegając może w późniejszym życiu wykazywać symptomy źle rozrośniętych kości, które poddawana zbyt wielkiemu obciążeniu zrosły się nie prawidłowo. Dziecko, z reszta, powinno się uczyć i bawić z innymi dziećmi a nie pod dyktaturą rodziców odchudzać się na siłę, kategorycznie zabraniam takich działań na własnych czy cudzych dzieciach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here